No mnie tez od razu uderzyły te ksiązki po oczach w sensie że one w takim nieładzie

jakby zaraz miały spaśc więc jestem za kilkoma takimi półkami w górę a tymczasowo

przynajmniej poukładac te ksiązki poziomo. To samo wrażenie mam co do tych maskotek

wysypanych na komodzie, ale ja ogólnie nie cierpie maskotek i pluszaków więc tutaj to

moje osobiste uprzedzenie:-) Ramki bym jakos tak bardziej „poukładała” do pionu albo

poziomu wyrównała bo tez takie rzucone. ogólnie pare drobiazgów9 książki , miśki i

ramki) a wizualnie robi sie bałagan.

Zupełnie niepotrzebnie bo to ładny czysty biały pokój. Może bez szału ale tez bez

nagany;-)