Strasznie sie zasmucilam, bo w pierwszym z albumow nie znalazlam tego zdjecia z

„Karolinka”, ale pocieszam sie, ze jeszcze nic straconego, jutro bede szperala w

pozostalych 2 albumach i mam nadzieje, ze znajde, bo widzialam je calkiem niedawno.

Jestmi ta „KArolinka” bliska, bo rzezba a wlasciwie szczerze mowiac

„mega-balwan” powstal wg mojego projektu, po sporej modyfikacji spowodowanej

roznica miedzy glina a sniegiem.

Projekt wygladal tak, jak Twoj swiecznik a w realizacji wyszlo na to, ze

KArolinka podtrzymywala sobie biust (jak „kozdo slonsko dziolcha miala czym

oddychac i na czym siedziec”