ten bluish jest okay, ciekawy ale……ja acrylic nie lubie, wprost je hate robie……bardzo

rzadko moge sie zadowolic obrazem z tej serii, chyba za geniusz umial swietnie robic

blending colours dodajac chemie w postaci Liquin. Dla mnie osobiscie [ogolnie mowiac]

takie obrazy nie maja wogole glebi……np. ten nizej „Toronto” straszna hala bym

powiedziala:) ale to ja jestem taka kontrowersyjna…i mpoze uparta, ale nie jestem :/ lub

<>< lub $_$

Dosiego Nowego Roku Wam zycze !



..just kidding..