Witam, podpisaliśmy umowę na wybudowanie domku jednorodzinnego. Pewnie popełniliśmy błąd, gdyż nie został doprecyzowany koszt materiałów i samej robocizny. Została ustalona ostateczna kwota i wykonawca dołączył do umowy swój kosztorys, który opisywał jakiś etap budowy i jego cenę. Np. fundamety tyle, mury ze ścianami działowymi, schodami betonowymi tyle, dach z konstrukcją dachową, oknami dachowymi , kominami tyle, centralne ogrzewanie tyle, stolarka okienna z drzwiami wewnętrznymi tyle. Sprawiał dobre wrażenie i wpłacaliśmy pieniądze na poczet każdego etapu. Reasumując w tak opisany sposób, można kupować tańsze materiały i zawyżać robociznę i ostateczna cena za etap zawsze jest jak uzgodniona. Wszystko wyglądało ok aż do momentu gdy się pojawiły problemy z hydraulikiem, który zażądał wynagrodzenia ode mnie bezpośrednio. Zgodziliśmy się bo i tak płacimy. Od wykonawcy miałem na umowie centralne ogrzewanie tyle i instalacja wod-kan tyle i koniec, czyli 2 zbiory które kosztują określoną kwotę. Natomiast hydraulik wyszczególnił mi na kilku stronach wszystkie materiały, robociznę i dorzucił jeszcze coś od siebie. Wówczas uświadomiliśmy sobie, że płacąc pieniądze wykonawcy za mniejszy zakres robót zapłacilibyśmy kilka tysięcy więcej i zaczęliśmy analizować co zostało już wykonane. W międzyczasie wykonawca przedstawił nam co już zrobił i co jeszcze będzie robił. W końcu rozbił zbiór stolarka okienna i drzwi wewnętrzne ( drzwi zostawił na wiosnę). Za okna pojawiła się kwota około 20tyś, wyceniłem te okna na kwotę około 11 tyś z montażem. Niedość, że zapłaciłem za okna z montażem firmie, która przywiozła okna i zamontowała to jeszcze mój wykonawca sobie doliczył resztę za to, że nie kiwnął palcem. Instalacja elektryczna, niekompletna, podejrzewam, że wykonana przez budowlańca a nie elektryka, materiały wyceniłem na 700zł a wykonawca żada zapłaty 7000zł za w 100% wykonaną usługę. Próbujemy w jakiś sposób wyceniać pozostałe etapy, gdyż mamy podejrzenie, że sprawa wygląda podobnie. Mam pytanie, zgodziłem się na określoną kwotę za dany etap, nie ma rozbicia na materiał i robociznę, czy mogę dochodzić teraz swoich praw skoro na takie coś przystałem, wykonawca może mi powiedzieć, że jest drogi i ceny mogą tyle kosztować. Przecież nie może być tak, że z ustalonej kwoty zaniża się koszt materiałów a zawyża robociznę, bo to jest wprowadzanie inwestora w błąd.