Wymienilam stol… Mialam dosc obijania sie o ten stary, bo za wielki byl. Plus maz zrobil sobie

z niego miejsce na papiery co doprowadzalo mnie do szewskiej pasji. Ten dorwalam na

ebayu za smieszne pieniadze. W wersji zlozonej spokojnie usiada cztery osoby (od biedy na

szybka kolacje usiadzie i szesc), w rozlozonej 6-8 osob. Planuje go na wiosne odnowic, bo

jest ciut zniszczony na te swoje 40-sci pare lat 🙂

Ale ja nie o tym… NIENAWIDZE moich krzesel… Podrzuccie prosze pomysly na MIEKKIE

(koniecznie!!!) i czarne (niekoniecznie) krzesla… Musze miec cos miekkiego pod tylkiem, bo

jak pracuje w domu to spedzam godziny przy tym stole.

Pretty please 🙂