Mam na oku mieszkanie w kamienicy 84 m2 na II piętrze (jeszcze nie podpisałam umowy przedwstępnej). Kamienica nieocieplona rok budowy ok 1940. Strych nad mieszkaniem i klatka schodowa sa nieogrzewane. Okna i drzwi na klatce sa nowe. W mieszkaniu wszystkie okna i drzwi na klatke sa nowe (plastiki). W tej chwili jest tam ogrzewanie elektryczne na piece akumulacyjne. W kuchni i łazience jest ogrzewanie podłogowe elektryczne, do tego jest bojler 80l. w łazience na prąd (prysznic). Mieszkanie jest narożne (3 pokoje z jednej strony mieszkania, a po drugiej kuchnia z łazienką. Po bokach są sąsiedzi. W budynku jest gaz i niektórzy sąsiedzie maja ogrzewanie gazowe.

W środkowym pokoju (salonie) chciałabym podłączyć kozę z szamotem (kupiłam do 1 mieszkania, ale nie było możliwości podłączenia), chciałam nia dogrzewać…powiedzmy wieczorami dla klimatu…

Rozważane możliwości:

1. Pozostawienie ogrzewania tak jak jest.

Przetestowanie ogrzewania przez 1 sezon grzewczy, a potem ewentualnie zmiana na gazowe?

To jest wersja hard core , bo musiałabym robic remont mieszkając tam…nie wyobrażam sobie tego

2. Zmiana ogrzewania na gazowe. Instalacja ogrzewania podłogowego w łazience( i ewentualnie kuchni ?) zasilanego z pieca gazowego. Dodatkowo koza do dogrzewania w salonie. Ciepla woda ogrzewana tez gazem.

Może ktos ma piece akumulacyjne w mieszkaniu i wypowie sie na temat kosztów?

W tym mieszkaniu mam zamiar mieszakc ok 20 lat, no moze nawet dłużej

W mieszkaniu sa sufity podwieszane, czy mozna sufit docieplic wełna mineralną, pościągać kilka płyt i ja tam włożyć? Czy trzeba te sufity robic od nowa?